|

Pierwsze wzmianki o szkole w Burzeninie pochodzą z początku XVI w. W
Księdze uposażeń parafii z lat 1511 - 1523 Jana Łaskiego pojawił się
zapis o istnieniu szkoły parafialnej w Burzeninie. Do zadań nauczyciela
należało wówczas nie tylko nauczanie dzieci, ale także posługa w
kościele. Zimą uczyło się w tej szkółce od kilku do kilkunastu dzieci,
latem ani jedno.
W okresie reformacji miasteczko było jednym z silniejszych
ośrodków ariańskich w Sieradzkiem. Przy miejscowym zborze funkcjonowała
szkoła.
Kolejne wiadomości o istnieniu szkoły w Burzeninie pojawiają się
dopiero w latach w drugiej połowie XVIII w. Pochodzące z lat 1779 - 1791
akta wizytacji parafii w województwie sieradzkim wspominają o szkole w miasteczku. Uczono w niej jedynie czytania, pisania, rachunków, nauki
katechizmu i wdrażania uczniów do różnych posług kościelnych. Do szkoły
uczęszczały głównie dzieci z Burzenina. Nauka odbywała się w miesiącach
zimowych.
W dniu 25 czerwca 1791 r. Baltazar Pstrokoński, kanonik
metropolitalny gnieźnieński przeznaczył 10 000 zł na urządzenie nowej
szkoły. Suma ta została ulokowana na Wielkiej Wsi. Opłaty na szkołę
miały się rozpocząć od św. Jana 1792 r. z prowizji po 5 zł od 100.
Proboszcz burzeniński został zobowiązany do postawienia szkoły, co też
niebawem nastąpiło. Był to budynek drewniany, który przetrwał do 1941 r.
Do szkoły „Pstrokońskiego” uczęszczało początkowo 30 uczniów.
Tuż po wkroczeniu do Miasteczka Prusaków szkoła ta została
zamknięta, gdyż jak pisano wówczas nie odpowiadała wymogom szkolnictwa
zaborcy. Zajęcia wznowiono dopiero w 1807 r.
W 1838 r. placówka nadal funkcjonowała, jako jedna z 31 na
obszarze obwodu sieradzkiego. Od 1905 r. rozpoczęła działalność szkoła
ogólna dla wszystkich dzieci. Językiem wykładowym był polski i rosyjski.
W okresie
międzywojennym rozwijało się w Burzeninie szkolnictwo żydowskie. Jak
napisał S. Kołodziejski Żydzi „utrzymywali własną szkółkę kahalną zwaną
chederem o podstawowym stopniu nauczania. Chłopców w chederze mełamed
wtajemniczał przede wszystkim arkana ksiąg religijnych, uczył ich poza
tym czterech działań rachunkowych oraz zasad moralności i dobrego
wychowania”. Cheder znajdował się najpierw przy drewnianej synagodze
przy ul Dolnej i Widawskiej, a po jej spaleniu przy nowej, zbudowanej ul
Kościelnej.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w Burzeninie uruchomiono
7-letnią szkołę powszechną. Mieściła się ona początkowo w drewnianym
budynku wystawionym z funduszy B. Pstrokońskiego.
W
1933 r. ukończona została budowa nowego obiektu o wartości 19480 zł. Był
to budynek murowany, ogrzewany piecami kaflowymi. Pierwszym jej
kierownikiem został Mikołaj Plewiński. Kilka lat później w 1938 r.
Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet zorganizował przedszkole dla 40
dzieci
W
latach 1927-39 w szkole uczyli:
-Mikołaj Plewiński- kierownik szkoły w latach 1927- 1935r.
-Franciszek Góreczny- kierownik szkoły w latach 1935-1939
-J.
Groszewska
-M.
Plewińska
-Cz. Dybka
-p.
Rosół
-p.
Czerniak
-małżeństwo Jaskiewiczów
Zmierzch rozwojowi oświaty burzenińskiej przyniósł wybuch II wojny
światowej. Na terenach włączonych do Rzeszy, w tym i w Burzeninie szkołę
dla dzieci polskich otwarto 15 września. Nauczycieli wezwano do objęcia
dawnych stanowisk. Jednocześnie wszyscy mieli obowiązek uczęszczania na
kursy języka niemieckiego. Ograniczono przy tym programy i wprowadzono
zakaz nauki religii.
Nauka w szkołach podstawowych rozpoczęta na rozkaz władz
niemieckich w połowie września 1939 r., już w grudniu została przerwana.
Zapoczątkowano masowe wysiedlanie pedagogów z powiatu sieradzkiego. W
dniu 13 XII 1939 r. w wywieziono z terenu powiatu około 120 nauczycieli,
a wśród nich: 8 ze Złoczewa, 9 z Burzenina, po 4 z Charłupi Małej,
Chojnego, Brąszewic, Wojkowa. Transporty kierowano do Małopolski. Nie
wszyscy nauczyciele przeżyli wojnę. W latach 1940 –1945 zginęli: ks.
Bolesław Kręcicki i Józef Panek – w Dachau, Feliks Stanisławski i Stefan
Bladowski – w Oświęcimiu i Czesław Dybka – w Katyniu.
Szkoła Podstawowa w Burzeninie wznowiła swoją działalność w maju
1945 r. Zlokalizowano ją w tym samym budynku, co przed wybuchem wojny.
Pierwszym kierownikiem szkoły został Zenon Szpakowski, którego pod
koniec roku zastąpił Antoni Bednarek. Ocalały z pożogi wojennej budynek
wymagał natychmiastowego remontu. Brakowało w nim ławek i innego sprzętu
szkolnego. Przy wydatnym wsparciu władz gminych i oświatowych, a także
miejscowej ludności wyposażono szkołę. Zorganizowano ławki, tablice,
mapy i książki. Wyremontowano też budynek i mieszkanie dla nauczyciela.
Do szkoły zgłosiło się ponad 300 dzieci z Burzenina i okolic.
Warunki pracy były
bardzo trudne, zajęcia odbywały się na dwie zmiany. Ponieważ były tylko
4 sale lekcyjne, dlatego lekcje w niższych oddziałach odbywały się w
klasach łączonych. Oddziały liczyły od 40 do 50 uczniów. Uczniowie tej
samej klasy byli w różnym wieku, inne też posiadali wiadomości i
umiejętności. Nauczanie odbywało się tzw. trybem przyśpieszonym.
Uczniowie zdolniejsi kończyli 2 klasy rocznie. Do klasy programowo
wyższej przenoszono ich w lutym, tak by w czerwcu wraz z pozostałymi
dziećmi kończyli daną klasę. W ramach walki z analfabetyzmem
zorganizowano naukę czytania i pisania dla starszych. Warunki lokalowe
stawały się coraz gorsze. Przybywało dzieci, brakowało podręczników, map
i materiałów piśmiennych.
Aby przeciwdziałać trudnej sytuacji wójt gminy Majaczewice, na
prośbę kierownika szkoły Antoniego Bednarka wystarał się u dowództwa
Okręgu Wojskowego w Sieradzu o 4 poligonowe baraki z przeznaczeniem na
cele oświatowe.
Z zachowanych dokumentów wynika, że rok po zakończeniu wojny do
burzenińskiej podstawówki, nadal obejmującej zaledwie 4 klasy
uczęszczało 213 uczniów, z czego 19 do klasy najstarszej. W tym czasie
odnotowano jednak, że 37 dzieci zwolnionych zostało z obowiązku
szkolnego. W następnym roku szkolnym 1946/47 według projektów
organizacyjnych miało się uczyć 352 dzieci, z czego 243 urodzonych było
w latach 1933-1939, a 104 w 1932 r. i latach wcześniejszych.
W szkole pracowało wówczas 4 nauczycieli. Dzieci w trakcie
lekcji miały do dyspozycji 142 ławki, 2 szafy, 5 stołów i 6 tablic, 359
książek i 58 pomocy naukowych. W roku szkolnym 1947/48 uczniowie uczyli
się w dwóch budynkach. W obu znajdowało się w sumie 7 izb lekcyjnych,
kancelaria kierownika szkoły i pokój nauczycielski. Po kilku latach względnego luzu do szkoły przyszły dzieci z wyżu
demograficznego lat pięćdziesiątych. Klasy zostały nadmiernie
przeładowane, a nauczyciele obciążeni ponad swe siły. Dość wspomnieć, że
w 1952 r. dwie klasy piąte liczyły łącznie 110 uczniów.
W
skład Rady Pedagogicznej w roku szkolnym 1945/46 wchodzili:
1. Szpakowski Zenon - kierownik;
2. Stempień Józefa;
3. Lechowicz (Trębacz) Maria.
W roku 1947/48 zmienia się całkowicie skład Rady
Pedagogicznej. Przychodzą nauczyciele po gimnazjum lub liceum,
kontynuujący kursy pedagogiczne. Grono znacznie się powiększa, liczy 10
nauczycieli. Większość należała do ZNP.
1.
Mucha Marian - kierownik;
2.
Irena Franiak (Bogus) - geografia;
3.
Henryka Kamecka - brak danych;
4.
Stanisław Cichoń - matematyka;
5.
Stanisław Rosół - wychowanie fizyczne,
geografia, harcerstwo;
6.
Klara Coghen - j. rosyjski, matematyka, mąż
zginął w Katyniu;
7.
Felicja Sikorska - j. polski;
8.
Alicja Stempień - geografia;
9.
Anna Bodeg - brak danych;
10. Ks. Antoni
Skrzypkowski - katecheza.
W
latach pięćdziesiątych grono nauczycielskie częściowo zmieniło się. W roku 1956/57 w skład Rady Pedagogicznej wchodzili:
1.
Mucha Marian - kierownik;
2. Górska (Bogus) Maria - matematyka;
3. Bogus Stefan - przyroda;
4. Przepiórkowski Kazimierz - muzyka;
5. Mazur (Balcerowska) Władysława - j. polski;
6. Coghen Klara - j. rosyjski, j. polski;
7. Widera Krystyna - geografia;
8. Pacholska Zofia - j. polski;
9. Dobiecki Zygmunt - geografia;
10.
Wiktorski Józef - matematyka;
11. Bednarek (Szustak) Krystyna - j. rosyjski;
12. Ks. Antoni Skrzypkowski.- religia.

Nauczyciele Szkoły
Podstawowej w Burzeninie w roku szkolnym 1948/49
W latach 1945 - 1948 uczniowie w większości korzystali z podręczników przedwojennych bądź też mieli tylko wybrane tytuły,
najczęściej ograniczające się do języka polskiego i matematyki. Nic,
więc dziwnego, że większość pozyskiwanej wiedzy zapisywali, głównie na
różnego rodzaju kartkach i plakatach. Sytuacja poprawiła się dopiero w
1948 r., kiedy to Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych i inne
wydawnictwa wydały ponad 44,5 mln. podręczników. Mimo, że wówczas na
jednego ucznia przypadały 4 podręczniki, to jednak nie wszystkich
rodziców było na nie stać. Nauczyciele biologii często korzystali z
żywych zwierząt, przynosząc na lekcje króliki, kury i inne ptaki.
W Szkole Podstawowej w Burzeninie działały w omawianym okresie:
PCK, SKO, harcerze i zuchy. Kazimierz Przepiórkowski stworzył chór
szkolny i zespól teatralny, które często występowały w remizie
strażackiej grając przedstawienia i śpiewając dla mieszkańców
osady. Dużą popularnością wśród dzieci cieszyły się wycieczki, zarówno
te po najbliższej okolicy, jak i do wielu polskich miast: Krakowa,
Łodzi, Wieliczki, Warszawy czy Wrocławia. Dla wielu uczniów była to
jedyna i niepowtarzalna możliwość zobaczenia czegoś więcej poza własną
wsią. W ich trakcie zwiedzali zabytki (Wawel, Kościół Mariacki i Rynek w
Krakowie, ZOO i Muzeum Przyrodnicze w Łodzi, kopalnię soli w Wieliczce).
Na wycieczki dzieci wyjeżdżały najczęściej wynajętym autokarem, rzadziej
pociągiem.
W 1957 r. z inicjatywy kierownika szkoły M. Muchy zawiązał się
Społeczny Komitet Budowy Szkoły. W jego skład weszli obok wspomnianego
wyżej, także rodzice: Bolesław Kopański, Henryk Zalewski i Józef
Stanisławski.
Dzięki pomocy Gromadzkiej Rady Narodowej w Burzeninie powiększona
została działka szkolna. Wówczas to B. Kopański i Feliks Kaczmarek
zrzekli się prawa do działek przy ulicy Sieradzkiej. Na nich to,
nieopodal kanału Bugaj dzielącego Burzenin od Witowa i cmentarza
parafialnego zbudowano nową szkołę. W budowie nowego gmachu
uczestniczyły nie tylko państwowe firmy, ale również rodzice,
przekazując na ten cel fundusze, materiały budowlane (głównie cegłę i piasek) oraz pracowali fizycznie.

Przedstawiciele władz oświatowych i
lokalnych na uroczystości przekazania nowego budynku szkolnego.
Nowy budynek przekazano w dniu 5
lutego 1961 r. Jeszcze przed oficjalnym otwarciem szkoła została
wyposażona w nowy sprzęt szkolny, m.in. ławki, krzesła, piłki. Wiosną
1961 r. z inicjatywy kierownika szkoły rodzice uporządkowali boisko
szkolne. Przywieźli wówczas i rozsypali kilkadziesiąt ton piasku.
Uczniowie posadzili drzewka i krzewy na placu od strony cmentarza.
Zostały one zakupione z funduszy Komitetu Rodzicielskiego.

W dwa lata później wiosną 1963 r. młodzież w czynie społecznym
posadziła na placu szkolnym 100 nowych drzewek i 1200 krzewów. W drugiej
połowie lat sześćdziesiątych coraz dotkliwiej odczuwano brak stołówki
szkolnej. Dlatego też postanowiono wybudować blok jadalny. Powstał on
przy wydatnej pomocy ówczesnego kierownika szkoły Cz. Muchy i Komitetu
Rodzicielskiego. Blok ten oddano do użytku w czerwcu 1967 r. Jednak
stołówka została zorganizowana dopiero od 1 listopada 1967 r. Sprzęt
gospodarczy niezbędny do prowadzenia kuchni i stołówki został zakupiony
z funduszy otrzymanych od Inspektoratu Oświaty w Sieradzu. Jedyną
niedogodnością dla uczniów był fakt, iż blok jadalny nie był jeszcze
wówczas połączony z gmachem szkoły tak, że uczniowie, aby dostać się na
stołówkę musieli maszerować przez otwartą przestrzeń.
Z tego właśnie powodu kierownik szkoły Cz. Magda rozpoczął starania nad
połączeniem obu budynków. Jeszcze w tym samym roku zaczęły się więc
prace budowlane nad „łączem” między tymi obiektami. W ten sposób
uzyskano dodatkowe pomieszczenie, przeznaczone na świetlicę, która
wcześniej znajdowała się w małym pomieszczeniu obok sali gimnastycznej.
3 września 1969 roku świetlica była gotowa na przyjęcie uczniów.
W roku szkolnym 1973/74 w związku z reorganizacją szkolnictwa
wzrosła liczba uczniów. Grono uczniowskie powiększyło się o dzieci
przybyłe z likwidowanych placówek filialnych w Strzałkach, Prażmowie,
Bobrownikach. Wtedy to liczba pomieszczeń lekcyjnych okazała się zbyt
mała. Dlatego też w roku 1974/75 wprowadzono dwuzmianowość klas I - IV W
roku szkolnym 1974/75 w 12 pomieszczeniach uczyło się 15 oddziałów.
Kolejny raz postanowiono zatem wykorzystać budynek baraku.
Przeprowadzono w nim kapitalny remont, tak by można w nim było prowadzić
zajęcia.

Drużyna zuchowa ze
swoją opiekunką druhną Janiną Kokoszką po złożeniu obietnicy w dniu 2 lipca 1973 rok.
W latach osiemdziesiątych dzięki staraniom kolejnych
dyrektorów szkoły systematycznie zwiększała się ilość sprzętu sportowego
i dydaktycznego. „(...) Szkoła w zadowalającym stopniu wyposażona jest w
sprzęt audiowizualny: rzutniki, magnetofony, projektoskopy, aparaty
filmowe. (...) Dobrze wyposażone są w pomoce naukowe klasopracownie klas
młodszych, pracownia fizyczna, biologiczna, polonistyczna i matematyczna. W toku organizacji są pracownie dla dziewcząt i chłopców
do zajęć praktyczno – technicznych. (...) Ponadto pokryto asfaltem
boisko szkolne, wymieniono instalację elektryczną i ogrodzenie szkoły.
Przebudowano izby lekcyjne i rozbudowano świetlicę” – napisano w
sprawozdaniu powizytacyjnym z dnia 12 stycznia 1982 roku.
Od początku lat dziewięćdziesiątych, w związku z pogorszeniem się
sytuacji w oświacie szkoła wykonywała tylko najpotrzebniejsze prace
remontowo – gospodarcze, niezbędne, aby można było rozpocząć kolejne rok
szkolny. Wykonywano tylko naprawy sprzętu szkolnego, malowano blok
jadalny.
Dzięki staraniom dyrektor Z. Matusiak na sali gimnastycznej
położono nową nawierzchnię z tworzywa sztucznego. Szkoła otrzymała na
ten cel dofinansowanie z Ministerstwa Kultury Fizycznej – 25 000
złotych, z Gminy 50 000 złotych, z Kuratorium 15 000 złotych, Komitet
Rodzicielski dołożył 3 000 złotych. W roku
1996 zmieniono ogrodzenie boiska kosztem 26 000 złotych, w tym 5 500
złotych to dofinansowanie ze Wspólnoty Mieszkańców. Za wsparcie
finansowe młodzież szkolna sadziła las. W tymże roku w łazienkach i
sanitariatach położono nową glazurę i terakotę, wymieniono częściowo
sprzęt sanitarny i higieniczny. Koszt tej inwestycji wyniósł 18 000
złotych. Do świetlicy zakupiono nowe stoliki i krzesła.
W 1997 r. w budynku szkolnym wymieniono wszystkie drzwi wewnętrzne
oraz wejściowe. Pieniądze na ten cel pochodziły z budżetu szkoły.
Montażu drzwi nieodpłatnie dokonali rodzice. Wygląd estetyczny szkoły
znacznie się poprawił. W tym samym roku z funduszy Ministerstwa
zakupiono 10 komputerów. We własnym zakresie zakupiono meble, a szkolni
konserwatorzy zaadaptowali jedną z klas na salę komputerową. Do akcji
komputeryzacji szkoły postanowili włączyć się rodzice. Przy okazji
imprezy sportowej „Eko – Cross”, zorganizowali loterię fantową oraz
punkt gastronomiczny. Zarobione pieniądze – 11 600 złotych przeznaczono
na zakup mebli, telefonu i Internetu. Z funduszy Komitetu
Rodzicielskiego zakupiono też 2 dodatkowe komputery i ubezpieczono
pracownię..
Mury szkoły w Burzeninie opuściło wielu wychowanków, z których
kadra nauczycielska jest dumna. Rada Pedagogiczna starała się wyróżnić
najlepszych uczniów przyznając im świadectwa z paskiem, nagrody
książkowe oraz dyplomy za szczególne osiągnięcia, działalność dla dobra
szkoły i społeczeństwa. Specjalne wyróżnienia otrzymywali uczniowie
biorący udział w turniejach i olimpiadach przedmiotowych na szczeblu
wojewódzkim i ogólnopolskim. Łącznie w latach 1974 - 98 świadectwa z
wyróżnieniem oraz dyplomy i nagrody za dobre wyniki w nauce i wzorowe
zachowanie otrzymało 130 uczniów otrzymało. Wśród nich znalazły się
także późniejsze nauczycielki: Marzena Kozieł, Małgorzata Woźniakowska
(Wojtasiak), Anna Jędrzejewska (Wachnik), Małgorzata Kajzer, Zofia
Kajzer (Kołodziej), Jolanta Płaczek (Wrocińska), Alina Ludwicka
(Strzelec), Michał Bogus, Lidia Piasecka (Ubych).
Warto jeszcze wspomnieć, że wśród uczniów Szkoły Podstawowej w
Burzeninie byli tacy znani ludzie polityki, sportu i pióra jak: Ireneusz
Stawiński - były minister przemysłu lekkiego, Saturnin Kołodziejski -
polonista, historyk, autor licznych opracowań o Burzeninie, Tomasz
Klimański - konsul generalny RP w Moskwie, Kazimierz Maranda -
olimpijczyk, długodystansowiec, Wiesław Gołębiewski - były poseł PSL,
Marek Ślusarski - brygadier, komendant Szkoły Aspirantów Pożarnictwa w
Supraślu, Andrzej Kęsy, doktor, kierownik Zakładu Pryszczycy w Zduńskiej
Woli, Jerzy Rybczyński - sieradzki dziennikarz i publicysta. Do szkoły
tej uczęszczała także i ukończyła ją z wynikiem bardzo dobrym Barbara Darul - obecna wójt gminy Burzenin oraz I. Kopańskadługoletnia z-ca
dyrektora szkoły.
W życiu każdej szkoły są takie wydarzenia, którymi szczyci się ona
bardzo długo. Do nich niewątpliwie zaliczyć możemy udział i osiągnięcia
uczniów w różnego rodzaju konkursach przedmiotowych i zawodach
sportowych.
Już w 1961 r. Kółko Żywego Słowa, działające pod kierunkiem B. Magdy zorganizowało dwa przedstawienia dla mieszkańców Burzenina. Za
zarobione pieniądze zakupiono pomoce naukowe. W szkole działały w tym
czasie również koła: geograficzne, sportowe, taneczne, introligatorskie.
W okresie jesienno - zimowym realizowany był program „Akcja
Szkoły”. W ramach tejże akcji organizowano w szkole: trzy razy
tygodniowo zajęcia świetlicowe, odczyty, pracowano z książką, uprawiano
dyskusje na różne tematy, grano, odbywały się wieczorki taneczne, wyświetlano
filmy.
W 1966 r. z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka Rada
Pedagogiczna zorganizowała dla wszystkich uczniów wycieczkę do lasu.
Kilka dni później dzieci z klas młodszych wyjechały na wycieczkę do
Łodzi , w trakcie której zwiedziły muzeum, ZOO i Ogród Botaniczny.
W styczniu następnego roku harcerze wzięli udział w alercie „Stop!Czerwone światło”. Jak się dowiadujemy dalej z kroniki w czasie wakacji
harcerze i harcerki wyjechali na obozy wypoczynkowe. W obozach i koloniach uczestniczyli uczniowie każdego roku.
W trakcie zabawy karnawałowej zorganizowanej w styczniu 1967 r.
przez Komitet Rodzicielski klasy szóste wzięły udział w konkursie
tanecznym. Wygrała wówczas klasa VI b, za co w nagrodę otrzymała aż 5
par łyżew. Uczniowie klas młodszych mogli się wówczas wykazać w konkursie na najładniej wykonaną piosenkę. Wszyscy uczestnicy konkursu w
nagrodę otrzymali słodycze.
W dniu 24 października 1968 r. do Burzenina zawitał łódzki teatr
lalek „Pinokio”. Przedstawił on widowisko kukiełkowe „Rubel samosiejek”.
Motywem przewodnim przedstawienia była myśl, że tylko praca daje
człowiekowi szczęście i zadowolenie.
W dniu 25 V 1973 r. 90-cioro uczniów wraz dyrektorką W. Lechowicz,
Jadwigą Barcikowską, Marią Prygiel i Zofią Pertkiewicz wyjechało do
Wrocławia. W trakcie wyprawy zwiedzili katedrę i ratusz, muzeum
historyczne, halę sportową i ZOO. Dzieci powróciły do Burzenina w
późnych godzinach wieczornych bardzo szczęśliwe, mimo że pogoda ich nie
rozpieszczała, serwując na zmianę raz słońce raz deszcz.
W dniach 3 i 4 IX 1975 r. grupa dzieci z klas czwartych i piątych
w raz z opiekunami wyjechała na wycieczkę w okolice Kielc. Zwiedzili
wówczas Oblęgorek, Łysą Górę, Jaskinię Raj i zamek w Chęcinach. Wiele
zadowolenia przyniósł wszystkim spacer po Puszczy Jodłowej.
W czasie ferii zimowych w 1976 r. zorganizowano półkolonie. Wzięło
w nich udział 80 uczniów. Uczestnikom zapewniano dwa posiłki: śniadanie i obiad.
W dniu 6 II 1976 r. zawitał do szkoły odtwórca głównej roli w
filmie w „Pustyni i w puszczy” – Tomasz Mędrzak, z którym przyjechał
także pies Saba. Spotkanie poprzedziła projekcja filmu. Dla wszystkich
uczniów spotkanie to okazało się niezwykłym przeżyciem. W spotkaniu
wzięli udział również dorośli mieszkańcy osady i okolicznych wsi.
W maju 1980 r. dzieci i młodzież szkolna wyjechali na wycieczkę w
Kotlinę Kłodzką. Zwiedzano wówczas: Kłodzko, Polanicę Zdrój, Wambierzyce
i Lądek Zdrój.
Na początku września 1983 r. rozpoczęło swą działalność szkolne
koło Polskiego Towarzystwa Turystyczno - Krajoznawczego. Koło zostało
zarejestrowane w Oddziale PTTK w Zduńskiej Woli. Opiekunem koła został
E. Raj. Było ono inicjatorem wycieczek na terenie Polski.
Bardzo aktywne w szkole było cały czas koło Ligi Ochrony Przyrody,
wielokrotnie nagradzane za swoją działalność. Jego członkowie brali
czynny w akcjach zalesiania ugorów, jak np. w kwietniu 1989 r. Organizowało również liczne wycieczki i spotkania popularyzujące
przyrodę. Jedno z takich spotkań miało miejsce 4 IV 1989 r. Młodzież
klas szóstych spotkała się wówczas z podleśniczym obwodu Stoczki –
Marianem Urzyńskim. Zapoznał on wszystkich z florą i fauną lasu. Opiekę
nad dziećmi sprawowały: L. Rąkowska i L. Michalak, kierująca pracami
koła.
Również w kwietniu tego samego roku koło teatralne pod kierunkiem
Z. Matusiak przygotowało sztukę „Księżniczka na ziarnku grochu”. Na
widowni pojawiły się wówczas także dzieci ze szkoły w Szczawnie. Warty
podkreślenia jest fakt, iż lekcje aktorstwa członkowie koła otrzymali od
aktorów Teatru Wielkiego w Łodzi. W roli księżniczki wystąpiła wówczas
Anna Dobrowolska, królową zagrała Anna Zalewska, księcia Akadiusz
Witczak, w rolę króla wcielił się Robert Matysiak, a pazia - Michał
Prygiel.
Dużą atrakcją dla dzieci były zawsze biwaki. Organizowano je
najczęściej w czerwcu, kiedy sprzyjała temu temperatura. W 1994 r. w
czerwcu tegoż roku biwaki zorganizowali: L. Rąkowska, H. Wągrowska i S.
Orzeszek. Uczestniczyli w nich uczniowie klas: VI b, VII a i VII b.
Trwały one po dwa dni. W każdym nie mogło obyć się bez ogniska i pieczonych kiełbasek.
W 1995 r. powitanie wiosny miało nieco inny przebieg niż zwykle.
Tego dnia bowiem klasy młodsze wybrały się do sieradzkiego kina Piast na
film „Nie kończąca się opowieść III”, a dopiero po powrocie utopiły
Marzannę. Słomianą kukłę topiono wówczas z wielką ochotą, ponieważ
marzec obfitował do tej pory w bardzo zimne, a nawet mroźne dni.
Pierwszy dzień wiosny nie odbiegał od normy. Wiał silny wiatr, padał na
przemian deszcz i śnieg.
Dyrektorem, któremu przyszło wprowadzić szkołę w reformę była Z. Matusiak. Obowiązki swoje pełniła jednakże tylko do 31 września 2000 r.,
kiedy to odeszła na emeryturę. Od 1 września 2000r. dyrektorem jest
Jacek Majdański.
Liczba oddziałów w omawianym okresie 2000 - 2003 wahała się od 13
do 15. Obecnie po połączeniu z przedszkolem jest ich 17.
Uroczyste nadanie imienia szkole miało miejsce w sobotę 22 IX 2001
r. W uroczystościach wzięły udział władze oświatowe Kuratorium Oświaty w
Łodzi Delegatura w Sieradzu, władze gminy, uczniowie i rodzice. Gościem
honorowym był ksiądz biskup Stanisław Napierała. W trakcie uroczystej
mszy świętej ksiądz proboszcz parafii Burzenin - Stanisław Pietruszewski
przekazał na ręce dyrektora ufundowany własnym sumptem sztandar.
Przedstawia on z jednej strony herb Poraj na niebieskim tle, w otoku
wypisano nową nazwę szkoły, z drugiej zaś strony na biało -czerwonym tle
godło państwowe i motto szkoły: ojczyzna, nauka, cnota. Sztandar
poświęcił ksiądz biskup. W trakcie uroczystości odsłonięto tablicę
pamiątkową poświęcona patronowi oraz przyznano 5 wyróżnień „Przyjaciel
szkoły”. Otrzymali je: wójt gminy B. Darul, Ryszard Ludziejewski, Piotr
Wlazły, Marian Sujka i Rada Rodziców.
W 2003 r, zlikwidowano
przedszkole w Burzeninie. Jednocześnie w szkole podstawowej utworzono
oddziały 3-4 latków i 5-cio latków. Cieszą się one dużą popularnością
wśród rodziców.
Stanowiska kierownicze w latach 1945 - 2005 pełnili:
-
do
końca grudnia 1945 roku Zenon Szpakowski - kierownik;
-
1946 -
1947 - Antoni Bednarek - kierownik;
-
1947 -
1957 - Marian Mucha - kierownik;
-
1957 -
1971 - Czesław Magda - kierownik;
-
1971/72 - 1982/83 -
Wanda Lechowicz - kierownik od roku 1973 - dyrektor;
-
1983/84
- 1990/91 - Zofia Pertkiewicz - dyrektor;
-
1991/92
- 1994/95 - Leszek Nawrocki - dyrektor;
-
1995 -
2000 - Zofia Matusiak - dyrektor;
-
2000 - 2008 - Jacek Majdański - dyrektor;
-
2008 do
chwili obecnej - Ewa Majczak - dyrektor.
Od 1973 r. w szkole funkcjonuje także stanowisko
wicedyrektora. Byli to kolejno:
-
1973/74
- 1982/83 - Władysława Balcerowska;
-
1983/84
- 1986/87 - Sylwester Orzeszek;
-
1987/88
– 2005/06 - Irena Kopańska;
-
Od roku
szkolnego 2006/07 – Danuta Kołodziejska.
Jacek Majdański
Powrót na początek strony. |